facebook
otrzymuj informacje o nowościach
 

 

Urodziłam się w Polsce na Śląsku, już w szkole podstawowej postanowiłam że będę studiowała Architekturę i Urbanistykę. Jednak wiele lat później w trakcie studiów w 2010 roku kiedy dopadł mnie kryzys - nie wiedziałam jaki zawód da mi szczęście - wzięłam urlop. Nie mogę powiedzieć że mi się nudziło - bo mam naturę zawsze coś robienia, lub zamyślania się, albo spacerowania lub biegania. Jestem otwarta. W poszukiwaniu formy wyrazu zaczęłam komponować biżuterię z tekstyliów jakie miałam zgromadzone w domu.
Moja sztuka użytkowa - biżuteria, której podstawą są jedwabne sznury, przyjemne do noszenia, odzwierciadlają moje zamiłowanie do barw oraz struktur. Opracowałam swoją technologię, oparłam ją na doświadczeniach prób i błędów. A początkowo moim mistrzem absolutnym była i jest Dori Csengerii. Oglądałam także prace Pracowni Kiwi. Jednak stawiam sobie za cel - bycie artystą twórczym, niepowtarzalnym. Myślę że udało mi się to osiągnąć.

W późniejszym etapie zafascynowały mnie ręczne wykonywane małe formy rzeźbiarskie i malarskie w połączeniu z różnego rodzaju tekstyliami. Ta kwestia rozwija się jeszcze we mnie.

Jak opisałabym tworzoną przeze mnie biżuterię?
Ta biżuteria jest niszowa, awangardowa i wymaga ode mnie dużo czasu, precyzji i delikatności.
A co daje moim odbiorcom?
Daje niepowtarzalny blask i poczucie indywidualności, daje uwagę i komplementy. Daje przede wszystkim kawałek mnie. Żadna filozofia - po postu taka praca, którą kocham.

Co mnie inspiruje?
Największą inspiracją są dla mnie ludzie- to wzbudza moje największe emocje i uczucia. Rozmowa, bądź napotkany człowiek potrafią sprawić, że po raz kolejny tajemnicza moc popycha mnie ku twórczemu zamyśleniu. Po prostu coś się pojawia. Poddaję się temu, bo doceniam energię płynącą w każdym z nas. Swoje miejsce i czas na realizację pomysłów znajduję w samotności, w kompletnej izolacji...godzina za godziną...

Współczesna kultura wizualna sprawia, że sztuka bardziej niż kiedykolwiek jest częścią naszego codziennego i jakże wyjątkowego życia.  W kawałkach biżuterii zawieram swoje emocje, to one decydują o kształcie, kompozycji, kolorach i strukturze kamieni oraz sznurów sutaszu. Przedstawiam haftowane dzieła- moje emocje zaklęte w biżuterii. Niech dopełniają sztukę życia.

Gdzie tworzę?
W swojej pracowni w drewnianym domku z 1961roku z jodłowego bala, na podkarpackiej wsi, pod niedużą górką. Jest to pracownia na poddaszu, szybko stała się moim azylem, jest miejscem, gdzie mieszają się miliony odcieni bursztynu i kolory kamieni szlachetnych i półszlachetnych, koralików galwanizowanych złotem i srebrem, mnóstwem kolorów matowych i błyszczących, dziwnych części nieznanego mi pochodzenia z kolorami oraz strukturami różnych sznurków, rzemieni, nitek, materiałów, skór. Zszywam je, plącze, maluję nimi i nadaję temu nowe znaczenie.

Kótko mówiąc to co robię to: projektuję, szyję i fotografuję. Pakuję i wysyłam. Wszytko od początku do końca przechodzi przez moje ręce.

Czas się trochę pochwalić za osiągnięcia. Dla mnie wielkie kroki:

-2015 rok przełomowy - Margita ułożyła sobie życie na nowo, ale miało być bardziej zawodowo :)

-2015 jesień - Margita razem z partnerem Kubą Żeligowskim, również artysta, została zaproszona na warsztaty bursztyniarskie, pod patronatem Stowarzyszenia Bursztynników z Gdańska Konsorcjum Bursztyn Bałtycki Gdańsk - Lublin. A tam Margita swoją twórczością zwróciła na siebie uwagę... Okazało się że tydzień ciężkiej pracy, pełnej niewyspania ale i pasji był bacznie obserwowany przez komisję ZiRP i STFZ i został potraktowany jak egzamin. W ten sposób po dokonaniu formalności z początkiem roku 2016 stałam się członkiem Stowarzyszenia Twórców Form Złotniczych;


-od 2016 roku jest członkiem Związku Artystów Polskich Polska Sztuka Użytkowa, który to uznał moją twórczość za godną miana artysty plastyka;

-w 2016 roku praca Margity została doceniona przez jury konkursu "Gramy 925" organizowanego przez Panią Magdalenę Kwiatkiewicz, współzałożycielkę Galerii Yes. Margita otrzymała pierwszą nagrodę.

-również w 2016 roku Margitę i jej twórczość wybrano do zaprezentowania na wystawie w muzeum w Chengdu podczas Polish days in Chengdu o tytule "Thoughts on paper & sea breeze enchanted in amber". Wystawą tą uczczono otwarcie konsulatu i praca Margity została wyróżniona przez odwiedzających jako najbardziej ciekawa.

 

 

 

 

 

pospis własnoręczny by Margita