facebook
otrzymuj informacje o nowościach
 

 

PRZYGOTOWANIE

Początkiem pracy jest jeden z wielu scenariuszy. Tym razem przebieram w zgromadzonych w pracowni materiałach. Z pudełek i szuflad wyciągam te, które pasują do charakteru jaki chcę uzyskać. Ogólny zamysł kolorystyczny już tworzy się w mojej głowie, mam zamiar wykonać projekt. To są moje "farby" i "pędzle" ...do dzieła! Zapraszam do prześledzenia co dalej będzie się działo z kolorowymi tasiemkami...

 

Wyobrażam sobie osobowość kobiety i impulsy jakimi kreuje swój świat. Dziś towarzyszy mi muzyka... Na każdym etapie pracy jestem otwarta na to co przynosi mi wyobraźnia, mimo iż naszkicowałam sobie kilka projektów, nie mogę przekonać się do żadnego z nich... nie czuję żeby to była właściwa droga...

 

SZYCIE

...zdecydowałam że dziś szycie rozpoczynam wg innego scenariusza... biorę niewielkie kryształy oraz ucinam kawałki sutaszu (sutasz to gotowy produkt w postaci sznurka uplecionego z włókien wiskozy na kształt kłosa, a wiskoza to sztuczny jedwab pozyskiwany z masy drzewnej).
Teraz towarzyszy mi tylko skupienie i uśmiech. Nitka za igłą, sznurek za sznurkiem... ten etap daje mi największą radość tworzenia, a jednocześnie jest najbardziej żmudny. Wielokrotne przyszywanie poszczególnych elementów gwarantuje trwałość i...

 

...wymaga cierpliwości dla długiego procesu szycia. Precyzji dla uzyskania doskonałego efektu. Delikatności dla kapryśnego sutaszu. Zdarza się, że zmęczone oko nie zauważy krzywizny i konieczne jest ostrożne prucie, a następnie ponowne zszywanie poszczególnych elementów.

 

Choć drobne koraliki nie raz wszywam korzystając z haftu koralikowego, tym razem zagustowałam w łańcuszkach, szczególnie tych z kamieniami i perłami Swarovskiego

 

Lubię wykonywać dwa kolczyki jednocześnie, widzę i oceniam je wtedy jako całą symetryczną kompozycję. Dalsze części kolczyków powstają etapami, ostatecznie chcę otrzymać formę lekko rozszerzającą się ku dołowi. Przykładam różne elementy i wyobrażam sobie efekt końcowy. Szyję nitką, która maskuje się w głębi sznurka, odpowiednie jej zakańczanie jest warunkiem dobrego mocowania sznurków sutaszu i elementów twardych.

 

MOCOWANIE ZAPIĘCIA

Na tym zdjęciu widać już kolczyki do których przymocowałam zapięcie. Jest podwójne, ma w sobie klasyczny sztyft i klips- nie potrzebujemy już baranka, który mógłby się zsunąć, który czasem ciężko zdjąć. Z takim zapięciem nie jest możliwe aby kolczyk sam spadł z ucha. Daje ono możliwość "ustawienia" kolczyka na uchu i mamy gwarancję, że utrzyma się on w wybranej pozycji. Podwójne zapięcie sprawia że kolczyk wydaje się jeszcze lżejszy niż jest.

 

WYKAŃCZANIE

Dobieram optymalny odcień skóry, na której układam kolczyk, mocuję i przycinam idealnie do kształtu - tutaj kolejny raz sprawdza się precyzja, delikatność i cierpliwość. Skóra daje wysoki komfort noszenia biżuterii, jest niezwykle lekka i cienka. W przypadku osób nie mogących nosić biżuterii nawet z metali szlachetnych mam dobrą wiadomość - bransoletki i naszyjniki z mojej pracowni mogą być pozbawione wszelkich metali, wtedy styczność z ciałem ma jedynie naturalna skóra.

ZABEZPIECZANIE

Na koniec gotową biżuterię z obu stron zabezpieczam środkiem impregnującym - chroni przed wnikaniem kurzu, brudu i wilgoci. Przecieram wacikiem każdy element kolczyka.

 

Teraz kolczyki są przygotowane do noszenia ;) Moje małe "obrazy" są już zaimpregnowane, dlatego nie jest łatwo sprawić, żeby wniknęło w nie jakieś zanieczyszczenie. Dla pełnej ochrony zalecam aby makijaż wykonywać przed założeniem biżuterii. A jeśli zechcą Państwo je odświeżyć lub skutecznie czyścić - do przesyłki, która oprócz zakupionej biżuterii, szytego na miarę etui i certyfikatu zawiera także szczegółowe informacje dotyczące dbania o biżuterię i jej czyszczenia


 19.01.2012