facebook
otrzymuj informacje o nowościach
 

Naszyjnik ENROJECIDA

Naszyjnik Enrojecida, uszyty dla współczesnej Fridy, dla kobiety mającej własny styl, który wykracza po za modowe trendy, dla kobiety która nie goni za nikim i jest poszukiwana przez wielu. Naszyjnik ma w sobie dwa okazałe bursztyny, które w tyłu mogą dotykać nagiego ciała. Dodadzą Ci energii życiowej i wzmocnią siłę tworzenia. Wzmocni Twój wewnętrzny wzrok i dobre samopoczucie. Bursztyn pomoże Ci oczyścić Twoje myśli. Enrojecida znaczy zaczerwieniona. Naszyjnik jest zapinany na haftowane zapięcie na jeden duży minerał granat, bez możliwości regulacji. Obroża miękko się układa a naszyjnik jest doskonale przygotowany do nawet codziennego noszenia. Choć kompozycję ma symetryczną jest ona przełamana. Próbowałam w ten sposób upodobnić ją do naturalnych pnączy roślin, które wyginają się i dostosowują do zastanego miejsca, tutaj kształt zszywanych sznurków pnie się wokół bursztynów bałtyckich, naturalnie.
Autorką zdjęcia Fridy z siekierą w ręku, która ma na sobie naszyjnik i bransoletkę od Margita jest Beata Zięba.
Nr seryjny: N 532
Parametry:
• wysokość samego wisiora 15.5 cm
• szerokość samego wisiora w najszerszym miejscu 11,6cm
• długość nie regulowana od 56 cm
• haftowane zapięcie


foto by Beata Zięba Margita for Frida






Zadaj pytanie





Pozostałe produkty z tej samej kolekcji:



bursztyn w czerwieniach

Kolekcja bursztynowa osadzona w mocnej czerwieni, zieleni i niebieskości. Jak zawsze, poszukiwanie ciekawej formy, czegoś nowego. Biżuteria bardzo lekka, mimo że duża gabartytowo. Uwielbiam ten kontrast między żółtościami bursztyny a czerwienią sutaszu. Element tej kolejci powstał na warsztatach bursztynniczych, w których miałam przyjemność uczestniczyć, pierwsze inspiracje pochodziły z motywów ludowych, które zaczerpnęłam podczas wykładu Prof.dr.hab Jana Adamowskiego oraz Pani Dr Marioli Tymochowicz w Hotelu Orion w dniach warsztatów bursztynniczych. Wykład o historii zdobnictwa w sztuce ludowej Lubelszczyzny otwierał warsztaty i dawał wiele okazji do zaczerpnięcia z dawnych dzieł. Poruszyły mnie barwy i motywy, szczególnie stroju krzczonowskiego, które były bardzo barwne i żywe. A także strój włodawski pokazujący wpływy wschodnie np. w pereborach, czyli ornamencie tkackim znanym w Białorusi, Ukrainie i Lubelszczyźnie. Stąd w naszyjniku dominuje czerwień i granat, nieco zieleni i brązu, mniej żółci w materiałach, głównie żółć którą wprowadza bursztyn oraz drobne koraliki w kolorze złotego bursztyna.